
Drugie (Lago Maggiore) i trzecie ( Lago di Como) co do wielkości we Włoszech (największe to Lago di Garda) jeziora zachwyciły niejednego malarza , poety a nawet reżysera filmowego . Zachwyciły też niejednego posiadacza dużej ilości pieniążków dlatego miejsca te słyną z willi należących do ludzi majętnych . Ogólnie ci ludzie nie koniecznie chcą by było wiadomo gdzie mieszkają więc konkretne adresy są ukrywane ale wiadomo że mieszkają (mieszkały?) tam takie sławy jak Gianni Versace , Madonna, Ronaldinho, Sylvester Stallone, George Clooney i wielu innych. Postanowiliśmy więc spędzić weekend w tym magicznym rejonie .

Warto najpierw wspomnieć o tym że odległości które pokonywaliśmy nie bardzo szło zaplanować. Wszystko co było w zasięgu wzroku niekoniecznie było łatwo dostępne. Można w prawdzie objechać te jeziora w koło ale linia brzegowa jest tak postrzępiona że np. Como to ok 160 km a Maggiore 170 km . A drogi to typowo lokalne ulice z licznymi zwężeniami , podjazdami, gwałtownymi łukami i licznymi ograniczeniami. (To tam kręcono ujęcia z ulicznych szaleństw Jamesa Bonda w Casino Royale). Warto wspomnieć też o parkingach bo jest ich niewiele i zazwyczaj płatne. Można za to wszędzie się dostać promami lub łodziami ale i ta opcja nie jest taka sielska bo trzeba się dostosować do rozkładu jazdy (wersja tańsza) lub korzystać z łodzi (wersja praktyczna ale dużo droższa)

Jeżeli powyższe problemy Wam niestraszne to dodam już tylko że nawet poza sezonem w wielu miejscowościach panuje ścisk oraz liczne korki. Po za tymi drobnymi wadami to już tylko pozostaje poznawać piękno natury , czar małych miasteczek , aurę ogrodów , klimat knajpek.
Dużo miejsc kiedyś dostępnych za darmo niestety jest już częściowo objęta opłatami więc warto sprawdzić to w internecie ponieważ nie wiem dlaczego na wielu blogach były nieścisłe informacje. Sami też nie umieszczamy zazwyczaj cen czy godzin otwarcia bo nie wiemy kiedy ktoś zawita na naszym blogu a czas biegnie nigdy nie zwalniając. Kto się poczuje dobrze w tym rejonie ? Wszyscy? Na pewno to rejon warty zwiedzenia , ba niektórzy twierdzą że to perła Włoch. Nam brakło tej sielskiej atmosfery , coś jak Hotel 5 gwiazdkowy czyli wszystko naj … ale w sztywnym kołnierzyku. Może brakło czasu na relax , może za dużo chcieliśmy w tak krótkim czasie ? Może dla tego powinniście sami tam pojechać i się przekonać czy ta perła dalej błyszczy?




Targ w Verbani 
mała wieś ,tam mieliśmy nocleg
Czy na promie czy po drodze atakują nas bajeczne pejzaże. Wjeżdżając na jakieś wzniesienie jest to wrażenie jeszcze bardziej spotęgowane.


Szwajcarska strona jest trochę droższa i niestety nie akceptują tam Euro. Warto przeliczyć ile potrzeba pieniędzy bo resztę trzeba zabrać ze sobą.

zbliżamy się do Verenna



Ze względu na ciepły klimat z zarazem wilgotny rejon ten jest bardzo zielony i obfituje w liczne piękne ogrody gdzie nie brak tropikalnych roślin. W ogóle panuje tam mikroklimat uznawany za bardzo zdrowy. Lata nie są bardzo upalne a zimy należą do łagodnych.Byliśmy w początku maja i były to miłe dwudziesto paro stopniowe temperatury.



Bellizona 














